
Wiele firm rezygnuje z porządnej strony czy szkolenia, bo „teraz nie ten moment na taki wydatek". Tymczasem część takich projektów da się rozliczyć z dofinansowania - i nie jest to zarezerwowane dla korporacji z działem funduszy.
Co zwykle da się dofinansować
• usługi rozwojowe: szkolenia i doradztwo, w tym marketingowe i technologiczne
• projekty związane z cyfryzacją i automatyzacją procesów w firmie
• wdrożenia narzędzi podnoszących konkurencyjność, w zależności od programu i naboru
Zasada jest prosta: im lepiej projekt jest opisany celem biznesowym, a nie listą zakupów, tym większa szansa na wsparcie.
Jak to wygląda krok po kroku
• Rozpoznanie. Ustalamy, czego firma potrzebuje i który mechanizm wsparcia w ogóle do niej pasuje. Czasem odpowiedź brzmi: żaden, i lepiej wiedzieć to na początku.
• Dobór usługi. Wybieramy konkretną usługę z odpowiedniego katalogu lub przygotowujemy zakres pod wymogi naboru.
• Formalności. Rejestracja w systemie, wniosek, umowa. Tu najczęściej potrzebne jest wsparcie, bo język wniosków bywa mało przyjazny.
• Realizacja. Usługa musi być wykonana zgodnie z tym, co zostało zgłoszone - z dokumentacją, która potem posłuży do rozliczenia.
• Rozliczenie. Zebranie dokumentów i zamknięcie sprawy. Ten etap decyduje o tym, czy pieniądze faktycznie zostaną w firmie.
Czego się wystrzegać
Najczęstszy błąd to odwrotna kolejność: firma najpierw kupuje usługę, a potem szuka dofinansowania. Zwykle jest już za późno, bo wsparcie dotyczy wydatków ponoszonych po spełnieniu formalności. Drugi błąd to wybór usługi „pod dotację" zamiast pod realną potrzebę - projekt się rozlicza, ale nic z niego nie wynika.
Od lat realizujemy usługi finansowane ze środków publicznych i prowadzimy klienta przez cały proces: od sprawdzenia możliwości, po rozliczenie.
Wróć do bazy wiedzy